Przed nami początek lata, ale już teraz pogoda jest upalna, co sprzyja wszelkiej aktywności na świeżym powietrzu. Dlatego aby zadbać o skórę po zimie warto zastosować kosmetyki firmy Le Petit Marseillais z linii Rozświetlającego Rytuału.
Wstając z rana mam uśmiech na twarzy, bo jak tutaj nie mieć sił skoro przez okno przebijają się promienie słońca?
W paczce znalazłam:
- olejek do mycia - swoją konsystencją otula nas po aktywnie spędzonym dniu. Jest ona delikatniejsza od tradycyjnym żelów pod prysznic, co czyni produkt wyjątkowym. Zawiera on olejki z pestek moreli oraz z płatków róż, które doskonale oczyszczają naszą skórę z wszelkich zanieczyszczeń;
- mleczko do ciała - zawiera tak jak olejek do mycia olejek morelowy. Ponadto dodatkowymi składnikami są: masa perłowa oraz ekstrakt z kwiatów białej lilii. Mleczko dobrze wchłania się w skórę, a intensywny zapach kojarzy mi się z błogim odpoczynkiem na wakacjach. Moim zdaniem, na pierwszy rzut oka w minimalnym stopniu rozświetla skórę, ale po dłuższym czasie można zauważyć drobinki masy perłowej idealnie odbijającej się od skóry.
- dezodorant - zapach jest delikatny i przyjemny, tym samym nie ma się odczucia użycia "ciężkich" kosmetyków. Dezodorant zawiera, tak jak dwa powyższe produkty, olejek morelowy. Całość dopełnia olejek z szałwii. Co ciekawe, dezodorant nie zawiera soli aluminium, który jest szkodliwy dla naszej skóry - jest to ewidentna zaleta tego produktu.
Mogę śmiało powiedzieć, że dzięki powyższym kosmetykom mogłam przenieść się (chociaż w myślach) na wakacje lub odpoczynek. Składniki użyte w wyrobach kierują nas prosto do Prowansji, skąd wywodzi się cała marka Le Petit Marseillais. Dzięki swojej unikalnemu wyglądowi oraz składzie mogę stwierdzić, że pomagają nam one w codziennej pielęgnacji skóry i możemy swoje ciało przygotować na letnie przygody w tym roku.
Jednego dnia udało mi się zrobić swoje domowe SPA dzięki olejkowi do mycia, mleczku do ciała. Mając czas dla siebie "pochłonęłam" w całości kosmetyki jak i ich zapachy. Na koniec użyłam dezodorantu, by zapewnić sobie długotrwałą świeżość.
W przesyłce od Le Petit Marseillais znalazłam również próbki mleczka do
ciała, które mogliście wygrać w konkursie. Jeśli ktoś nie wziął udziału
teraz, to nie ma nic straconego. Na pewno za jakiś czas zrobię podobny
konkurs i jedną z nagród będą próbki mleczka do ciała.
Na sam koniec chcę pokazać Wam parę zdjęć z sesji kosmetyków. Dzięki moim pomocniczkom, które pozdrawiam serdecznie, udało mi się uchwycić piękno tych kosmetyków w pełnym słońcu, a efekty zdjęć sami oceńcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz